dwa oka mgnienia zajął
cały proces odrzucenia,
nie ma tego, co w zamyśle..
... miało być dobrem.
choroba
na nią wszystko zrzucić można.
jak robak zżera od środka,
gdy spotka kogoś,
kogo nikt nie pochował,
chociaż bez ruchu i uczuć
przypominał robota.
w tych wszystkich kłopotach
można było się zamotać,
lecz zostać
nie pozwolił rozkaz,
a może to była prośba..
wrócić nie pozwolą
następstwa wypadku.
jak tu czuć się sobą,
myśleć głową podczas aktu?
ego spadku nie przewidział ten,
kto faktów przeoczył ważną część,
więc katu zlecił zamach
w postaci kontaktu
i zarazem jego braku.
we wraku człowieka,
co obiecał, że poczeka,
znalazł miejsce, gdzie coś
na pozór tylko obce jest.
takie tam, z życia..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz